wkładka

Nie przekonały mnie buty Bartek

Jestem mamą chrzestną takiego małego dzieciątka. Nie jest już być może takie zupełnie małe, ale jednak to pierwsze dziecko w rodzinie, więc wiadomo, że wszyscy się nad nim stale rozczulają.

Różni ludzie różnie reagują na choćby wkładki korekcyjne

wkładkaJa też, bo sama kiedyś chciałabym mieć takiego bobasa. Teraz ma już trzy lata i ładnie sobie drepcze. Ostatnio na urodziny jego mama, a moja najbliższa kuzynka, zasugerowała, żeby kupić mu jakieś buty profilaktyczne dla dzieci. Ponoć ma jakieś drobne problemy ze stópkami. Lekarz mówił, że profilaktycznie takie buty Bartek na przykład mogą się przydać nim jego stopy się bardziej wykrzywią. One ponoć pozwalają trzymać właściwe ułożenie stóp. Nie wiem jak to jest dokładnie, ale nie podobał mi się za bardzo pomysł takiego prezentu. Mówiąc, a właściwie pisząc, ściślej, tak naprawdę takie buty profilaktyczne dla dzieci nie byłyby kupione przeze mnie, tylko musiałabym dać na nie pieniądze, a moja kuzynka poszłaby z synem je kupić. Wolałam jednak, żeby maluch miał jakąś radość ze swoich urodzin i dostał jakąś fajną zabawkę, która stanie się jego ulubioną. Ja też bym się nie cieszyła, gdyby mi kupiono na urodziny tore.pl/profilaktyczne-k13″>wkładki profilaktyczne. To jest przecież oczywiste. Moja krewna może kupić swojemu dziecku odpowiednie buciki jakoś przy okazji. Nie należy do ludzi biednych i na pewno jakoś będzie ją na to stać. Mnie taki prezent niespecjalnie przekonuje.

W ogóle nigdy nie lubiłam kupować dzieciom ciuchów czy obuwia. To dla nich nie jest w ogóle atrakcyjne. Cieszą się tylko ich matki. To jest bez sensu.